Bakłażan, gruszka miłosna, oberżyna, jajko krzewiaste czy też psianka podłużna. Nazwy różne, jeden smak. To niegdyś królewskie warzywo zawitało do mojej kuchni w wyniku nagłej ochoty na zapiekankę. Dobrze upieczony przypomina rybę, miękką, delikatną i niezwykle soczystą. Podobno jest małokaloryczny, w co wierzę. I chociaż z nadzieniem zyskuje wartości energetycznej, wart jest naszej uwagi. Wierząc w to, co się mówi o bakłażanie, przedłuża on życie. Polecany jest też diabetykom, osobom odchudzającym się oraz chorym na choroby wieńcowe i na nadciśnienie. Nie mogę tego potwierdzić naukowo, ale jadam go profilaktycznie i dla wrażeń smakowych :)