Moja kuchnia niedługo zostanie okrzyknięta "prosto, bo prosto". Ciągły brak czasu zmusza mnie do kombinowania maksymalnie prostych dań, najlepiej jednogarnkowych, nie zabierających więcej niż pół godziny na przygotowanie. Ma to też swój ogromny plus - kombinuję i odkrywam nowe smaki w improwizowanych daniach. Tym razem do tablicy wywołuję zgrane trio: cebula, soczewica, ziemniak. Kompozycja stonowana, sycąca, z charakterem. Zdecydowanie polecam nie żałować pieprzu i cebuli...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ziemniak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ziemniak. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 18 lutego 2013
Zupa z czerwonej soczewicy
Proste rozwiązania są najlepsze. Dzisiejsza propozycja kulinarna potwierdza to powiedzenie. Błyskawiczna sycąca zupa jednogarnkowa dla zabieganych z soczewicą w roli głównej. Minimum składników, maksimum smaku.
niedziela, 17 lutego 2013
Gulasz wegański
Moja uproszczona wersja gulaszu wegańskiego. Za podstawę uznaję soczewicę, ziemniaki i pomidory. Reszta warzyw to improwizacja, zgrana improwizacja. Na pewno istotne w tym daniu są przyprawy. Gulasz można zrobić na ostro, słodko, czy też słono. Więc jeśli masz ochotę dodać curry, chilli, czy ostrej papryki, spróbuj. Danie absolutnie sycące.
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Brak komentarzy:
Etykiety:
cebula,
danie,
gulasz,
koncentrat pomidorowy,
kukurydza,
obiad,
olej rzepakowy,
ostra papryka,
papryka,
pieprz,
pomidory z puszki,
słodka papryka,
soczewica czerwona,
ziemniak
wtorek, 4 września 2012
Placki ziemniaczane
Wrzesień, czyli zaraz jesień. Czyli sezon smaków jesieni uznaję za otwarty. Na dzień dobry wędrują ziemniaki (z własnej działki) w wersji smażonej :) Moja miłość z dziecięcych lat w wersji bez jajka. Placki najlepsze cienkie, lekko zarumienione... Mmmm :) Z podanych proporcji wyjdzie ok. 15-18 placków. Ostrzegam, dwie wygłodniałe osoby mogą się nie najeść...
poniedziałek, 27 sierpnia 2012
Zapiekanka ziemniaczana
Lubię takie aromatyczne dania... Pełne przypraw i ziół. W tym akurat najbardziej urzeka mnie połączenie pieczarek, oregano, pietruszki i smaku pomidorów. Smakuje prawie jak pizza. Prawie, bo to w końcu zapiekanka ;)
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Brak komentarzy:
Etykiety:
cebula,
czosnek,
czosnek granulowany,
danie,
kminek,
koncentrat pomidorowy,
majeranek,
obiad,
oregano,
papryka,
pieczarki,
pieprz ziołowy,
pietruszka,
słodka papryka,
zapiekanka,
ziemniak
wtorek, 14 sierpnia 2012
Zupa szczawiowa
Od wczoraj chodziła za mną ochota na specyficzny kwaśny smak... Naszła mnie zachcianka pt. zupa szczawiowa. Szczaw jak zawsze rwany z własnego ogrodu. Świeży i mega intentywny smak. Wystarczy garść liści na zupę dla 2-3 osób. U mnie zwykle kończy się na 2, z dokładką ;)
sobota, 11 sierpnia 2012
Zupa krem z cukinii
Prosto z ogrodu... cukinia. Świeża, miękka, naturalna. Mieści w sobie cały urok lata.
piątek, 9 marca 2012
Cieciorka w warzywach
Nazwa tego dania to sprawa umowna. Oficjalnie: cieciorka w warzywach, nieoficjalnie: bałagan. Kto nie przepada za papryką (np. ja), tu ją pokocha. Dlatego najlepiej wybrać duże, soczyste warzywo i nie smażyć go na dużym ogniu. Dzięki temu nie pomarszczy się ani nie straci swojej słodyczy. Danie pożywne, porcja dla 2 osób.
czwartek, 8 marca 2012
Grochówka
Są smaki, które pamiętam z dzieciństwa. Prawdopodobnie lubię je, bo lubię wspomnienia z nimi związane. Nie wszystkie smaki potrafię odtworzyć. Albo bez mięsa lub produktów pochodzenia zwierzęcego byłyby niczym. Albo nie potrafię ich sama zrobić. Od kiedy mama jest po stronie vege, łatwiej mi adaptować domowe przepisy. Jakoś wspólnie udaje się nam połączyć siły. Ona wie, co musi być w daniu. Ja wiem, co nie może się w nim znaleźć. Szukamy kompromisu między dostępnymi składnikami, pomysłami, a w końcu smakami. Łączymy tradycję z nowoczesnością. Wiedzę kulinarną z życiową mądrością. Czasem wystarczy jedna przyprawa, która nada odpowiedni smak. W dzisiejszej zupie tym tajemnym składnikiem jest majeranek. Nadaje grochówce takiego aromatu, który pozostaje na podniebieniu długo długo długo po obiedzie.
środa, 29 lutego 2012
Zupa selerowo-ziemniaczana
Korzystając z chwili wolnego nadrabiam dzielenie się z Wami moimi kulinarnymi eksperymentami, ćwiczeniami i odkryciami. Dziś do tablicy wywołuję seler. Tato poproszony o zakup kalafiora - dużego, białego, wrócił z... selerem. Warzywo faktycznie spełniało 2/3 wymagań - duży i biały, tylko nazwa nie ta ;) A to feler - westchnąłby seler, ale nie ja :) Nabytek skłonił mnie do poszukiwań. Chciałam zrobić z niego coś innego niż dodatek czy sałatki do zupy. Wyszedł z niego główny bohater zupy - zupy bez soli i nawet pieprzu! Kto nie próbował, musi spróbować.
środa, 22 lutego 2012
Krem brokułowy
Zupa nie musi być rzadka. Dziś serwuję zupę krem brokułową z mlekiem sojowym. Mimo ostrych dodatków jest bardzo delikatna w smaku. To za sprawą mleka sojowego, które idealnie łączy i łagodzi składniki. Ziemniak dodatkowo zagęszcza konsystencję zupy i sprawia, że jest bardziej sycąca.
poniedziałek, 20 lutego 2012
Pieczarkowa z mlekiem sojowym
Marzę już o ogrodzie pełnym świeżych warzyw i owoców. O wiśniach, truskawkach i poziomkach. O kabaczkach, ogórkach i świeżym koperku. Zaklinam czas, a w kuchni przywołuję lato. Za oknem plucha, w sercu wiosna, a na talerzu... co widać :)
środa, 15 lutego 2012
Kapuśniak
Kiszona czy kwaszona? Jakiej kapusty używacie? Nie ma różnicy? Sama nie przywiązywałam wcześniej uwagi do nazwy kapusty, której używam do kapuśniaka. Ale tchnęło mnie, żeby sprawdzić. Ta, której używam niczym nie przypomina tej, którą robili moi rodzice. I można rzec, że tu jest pies pogrzebany. Różnica w nazwie wynika z różnicy w jej przygotowywaniu. Kapusta kiszona powstaje przez 2 tygodnie fermentacji, ma bardzo specyficzny smak i zapach, ciężkie do opisania :) A im dłużej się kisi, tym intensywniejszy żółty kolor ma. Kapusta kwaszona to poszatkowana i ubita tłuczkiem kapusta, doprawiona octem i cukrem. Tak potraktowana kapusta ma wyczuwalny zapach octu spirytusowego i biały kolor. Niestety, ciężko teraz kupić w sklepie czy na bazarze prawdziwą kiszoną kapustę przyprawioną odpowiednią ilością marchewki. Nie mówię już o uczciwości sprzedających kapustę w nieprzezroczystych kubełkach :/ Mimo zapewnień pana na targu, kapusta którą od niego kupiłam była zakwaszana octem. Ale i to nie zraża mnie do zrobienia kapuśniaka :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)