Moja przygoda z odkrywaniem kaszy jaglanej trwa. Testuję, testuję, testuję. Sprawdza się w wersji obiadowej jak i deserowej. Tym razem pokusiłam się o bardziej skomplikowany (bo wymaga patelni, której nie mam u siebie :) ) eksperyment. Korzystając z wizyty u rodziców (i ich patelni) powstały takie oto małe chrupiące cudeńka...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kotlety. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kotlety. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 19 marca 2013
wtorek, 20 marca 2012
Kotlety z selera
Seler w sałatce, seler w zupie, selerowy sok, selerowy kotlet! Znaliście wcześniej to cudo? W smaku przypomina kalafiora z zasmażką. Delikatny, lekko słodkawy, sycący! Już mam zamówienie na niedzielny obiad ;)
piątek, 24 lutego 2012
Kotlety sojowe po grecku
Kto robi kotlety sojowe sam? A kto chociaż próbował? Jeśli dwa razy odpowiedzieliście przecząco, rzucam Wam rękawicę - zróbcie je dziś! Kotlety niestety są dość czasochłonne, podobnie jak inne strączkowe. Wymagają po pierwsze długiego moczenia, a po drugie długiego gotowania. Jeśli policzyć łączny czas przygotowania całego dzisiejszego obiadu, może on wynieść aż 18 godzin! Można podzielić go na 5 etapów: moczenie, gotowanie, smażenie, leżakowanie, duszenie. Na szczęście, ani moczenie ani leżakowanie nie wymagają od nas obecności :) Podczas gotowania warto często mieszać, żeby soja nie przylgnęła do dna, a podczas duszenia należy co jakiś czas zaglądać, żeby warzywa się nie przypaliły.
To co, próbujecie? Smak i aromaty w kuchni na pewno zrekompensują Wam poświęcony czas.
Subskrybuj:
Posty (Atom)